Sadźmy drzewa

7 maja 2011 autor: admin

Tysiące drzew sadzi w mieście Zarząd Oczyszczania Miasta w ramach jesienno-zimowych prac ogrodniczych. Czy jest szansa, że sadzonki mrożonki nie uschną?
Wielkie sadzenie trwa od połowy października. Na Bielanach i Żoliborzu przybyło ponad 300 nowych drzewek, prawie dwa razy tyle posadzono na Mokotowie i Ursynowie. Do połowy grudnia w mieście przybędzie 2 tys. sadzonek. Są to m.in.: odmiany klonu zwyczajnego, platany, lipy, głogi, olchy, jarzębiny, a nawet jabłonie, grusze ozdobne i miłorzęby japońskie. Te gatunki rekomenduje miejskie biuro ochrony środowiska.

– To nieprawdopodobny szczyt głupoty. Jak drzewo ma się ukorzenić w grudniu? – denerwuje się nasz czytelnik Adam Gzymski. Tak zbulwersowała go listopadowa akcja ZOM, że wysłał do redakcji maila ze zdjęciami nowych nasadzeń przy Kazimierzowskiej na Mokotowie. – Szkoda tych drzew. Połowa z nich pewno uschnie – przewiduje.
To nie pierwsza taka zimowa akcja sadownicza w Warszawie. Np. dwa lata temu pisaliśmy o kilkudziesięciu drzewach, które w środku zimy posadziły na Kabatach władze Ursynowa. Dzielnica tłumaczyła niespodziewaną inwestycję nadwyżką budżetową, którą musiała wydać przed końcem roku. Pracownik referatu dróg i zieleni ursynowskiego urzędu zapewniał, że drzewa za 70 tys. zł się przyjmą, bo były sadzone z bryłą korzeniową. Niestety, wiele z nich uschło, bo ziemia była przemarznięta.

Tym razem Iwona Fryczyńska, rzecznik ZOM, zapewnia, że akcja prowadzona jest „zgodnie z harmonogramem”, a nie z powodu nadwyżki budżetowej. – Jesień to obok wiosny najlepszy czas na sadzenie drzew – twierdzi Iwona Fryczyńska. Podkreśla, że rośliny sadzone są z pełną bryłą korzeniową. – Takie drzewa są w stanie spoczynku, a ich wegetacja zacznie się dopiero na wiosnę – mówi Iwona Fryczyńska. W razie czego drzewa objęte są roczną gwarancją wykonawcy prac. Dariusz Wyrwicki, architekt krajobrazu, pociesza, że jeśli drzewa były sadzone zgodnie ze sztuką ogrodniczą, powinny się przyjąć. Zastrzega jednak, że zimowe sadzonki wymagają troskliwej pielęgnacji. Wystarczą bowiem intensywne opady śniegu, by nadwątlić ich delikatny system korzeniowy.

Kanał RSS